Po fali zachwytu nad minimalistycznymi, chłodnymi i ascetycznymi wnętrzami, powróciła moda na ciepłe i przytulne mieszkania. Związane jest to z ogólnym trendem poszukiwania harmonii, spokoju i poczucia bezpieczeństwa w życiu zawodowym i osobistym, co z kolei przekłada się na to jak mieszkamy…

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwą ozdobą każdego domu i przysłowiową kropką nad „i” każdej aranżacji jest właściwie zorganizowane oświetlenie. Obecnie panuje moda na sprawdzone już klasyczne rozwiązania. Zatem zamiast surowych, chromowych zestawów z ostrym światłem, które sprawdza się przy pracy lub sprzątaniu, coraz częściej wybieramy łagodne oświetlenie zachęcające do niespiesznego wypoczynku i relaksu.

Renesans lamp witrażowych

Nikogo nie powinno dziwić, że swój renesans przeżywają obecnie lampy witrażowe, które mają niezwykle ciekawą historię. Większości z nas witraże kojarzą się ze sztuką kościelną i monumentalnymi budowlami. Technika ta na przełomie XIX/XX wieku zawitała do oświetlenia wnętrz. Stało się to za sprawą młodego Amerykanina Louis Com­fort Tiffany’ego, który stwo­rzył pierw­szy aba­żur z mozaiki kolo­ro­wych szkie­łek. To właśnie na jego cześć lampy witrażowe często nazywane są lampami Tiffaniego. Bardzo szybko lampy tego rodzaju stały się popularne, przecież łączą w sobie wyjątkowe walory estetyczne i funkcjonalność. – Lampy Tiffaniego są kojarzone przez wiele osób, mamy bardzo dużo zapytań właśnie o ten rodzaj lamp. Jeśli chodzi o preferencje zakupowe, to klienci najczęściej celują w klasykę i pytają o lampy witrażowe na biurko. Obecnie są one rzeczywiście najczęściej wybieranym rodzajem, mimo że paleta jest dużo szersza i obejmuje także lampy stojące, podsufitowe i wiszące – mówi Aneta Niciak z serwisu dragonfly24.

Dlaczego je wybieramy?

Elementem wyróżniającym lampy witrażowe jest ich ponadczasowy urok oraz łagodne, mieniące się wieloma kolorami światło, które tworzy ciepły i przytulny nastrój. Mogą one być traktowane jako jeszcze jeden element dekoracyjny w mieszkaniu, tym bardziej, że projektanci nieustannie zaskakują nas czymś nowym. W niektórych modelach barwne szkiełka są łączone dodatkowo z kamieniami półszlachetnymi czy bursztynami, co dodaje im stylu.

Ważna jest również ich ponadczasowość i uniwersalność. Pasują właściwie do każdego wnętrza – oczywiście wszystko zależy od tego, jaki model wybierzemy. Tradycyjne, w stylu secesyjnym, z motywami roślinnymi idealnie komponują się ze stylem gabinetowym. Oparte na nowoczesnym wzornictwie, z motywami geometrycznymi dobrze współgrają także z minimalistycznymi pomieszczeniami, stanowiąc jeden z głównych elementów ich aranżacji. W klasycznych wnętrzach są uzupełnieniem wystroju i podkreślają ich elegancję.

Sprawdzają się wszędzie!

Możliwość doboru dowolnego koloru szkła sprawia, że lampy witrażowe można wykorzystać do ożywienia jednolitych przestrzeni i kreowania pożądanego nastroju we wnętrzu. Lampy w chłodnych odcieniach błękitu nadają elegancji i spokoju, z kolei ciepłe barwy jak brązy, czerwienie, pomarańcz tworzą ciepłą, przytulną atmosferę, sprzyjającą intymności i wyciszeniu. Należy mieć również na uwadze fakt, że kojarzą się z niepowtarzalnym stylem i profesjonalizmem – stały na biurkach adwokatów, architektów, pisarzy i artystów.

Za nimi przemawiają również ich walory użytkowe, są punktowym źródłem światła, a zatem pozwalają na doświetlenie pomieszczeń i wydzielenie światłem swego rodzaju stref – np. wypoczynkowej, jadalnej czy przeznaczonej do pracy.

Piękno lamp witrażowych jak się okazuje przemawia nie tylko do miłośników antyków, dekoratorów wnętrz, czy znawców sztuki. Przecież obok wielu walorów użytkowych mają również te estetyczne, kojarzące się ze stylem i klasą. Od wielu lat zachwycają swoim klasycznym pięknem i co jakiś czas wracają w trendach aranżacji wnętrz. Warto się tym zainteresować, bo właśnie są na topie.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

nine + 14 =